piątek, 30 września 2016
Antologia Poezji Młodych Twórców 2007
Rzadko się zdarza by 2 kolejne roczniki uczniów obfitowały w tylu poetów. Rok szkolny 2007/2008 objawił uzdolnionych uczniów w klasie Ia i IIa. Powstało Koło Młodych Twórców i członkowie tego koła, pod opieką polonistki Doroty Sulżyk, wydali pierwszą Antologię Poezji Młodych Twórców. Przypominamy ją poniżej.
środa, 28 września 2016
Wspomnienia ks. mitrata Jana Jaroszuka, nauczyciela religii w LO
Krótkie wspomnienia z nauki religii w Liceum Ogólnokształcącym w Michałowie od 1990 r.
Po wprowadzeniu lekcji religii do szkół otrzymałem Misję Kanoniczną na prowadzenie lekcji religii prawosławnej w Liceum Ogólnokształcącym.
Po wprowadzeniu lekcji religii do szkół otrzymałem Misję Kanoniczną na prowadzenie lekcji religii prawosławnej w Liceum Ogólnokształcącym.
piątek, 23 września 2016
Wspomnienia Jarosława Worobiczuka, 1981-85
Z wielką przyjemnością i co tu mówić, z łezką w oku, obserwuję ten blog, czytam wszystkie wspomnienia, oglądam zdjęcia, zbieram okruchy wspomnień. Przypominają mi się twarze koleżanek i kolegów, zdarzenia zabawne i te mniej. Kiedy dowiaduję się coraz więcej o moim „ogólniaku” dociera do mnie do jak wspaniałej społeczności los mnie włączył. Przyznam, że wcześniej nie do końca zdawałem sobie z tego sprawę.
czwartek, 22 września 2016
Niesamowite odkrycie - wiersze Kazimierza Nazarczuka, nauczyciela LO.
Pan Kazimierz Nazarczuk uczył łaciny i języka niemieckiego w LO w latach 1950. Lubił pisać wiersze. Poniżej jeden z nich poświęcony uczniom liceum.


niedziela, 11 września 2016
Od podstawówki do liceum - "Migawki wspomnień" Jerzego Gryko, rocznik 1961
Początki edukacji. Podstawówka.
Wkrótce po wojnie uruchomiono w budynku przy ul. Gródeckiej przedszkole, które prowadziły siostry zakonne. Mój starszy stryjeczny brat Gienek koniecznie chciał tam chodzić, gdyż poszli tam wszyscy jego przyjaciele. Nie przyjęto go. Siostra prowadząca oświadczyła, że dzieci komunistów nie przyjmują, aby nie zarazić innych. Gienek długo płakał po nocach.
Wkrótce po wojnie uruchomiono w budynku przy ul. Gródeckiej przedszkole, które prowadziły siostry zakonne. Mój starszy stryjeczny brat Gienek koniecznie chciał tam chodzić, gdyż poszli tam wszyscy jego przyjaciele. Nie przyjęto go. Siostra prowadząca oświadczyła, że dzieci komunistów nie przyjmują, aby nie zarazić innych. Gienek długo płakał po nocach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)